Każdego miesiąca w Japonii mają miejsce premiery przynajmniej kilku nowych anime. U nas możecie poczytać o nich i samemu zdecydować czy warto zainteresować się tytułem, czy też nie. Czytaj nas, a być może znajdziesz perełkę, która później okaże się hitem sezonu ;)
Kimi ni Todoke 08-10-2009 @ 13:06:25
Oryginalny tytuł: 君に届けSynonimy: Reach You, Reaching You
Data premiery: 07.10.2009
Ilość odcinków: ?
Produkcja: Production I.G

Opowieść, którą przedstawia Kimi ni Todoke, jest przedstawiona w bardzo pastelowych barwach. Historia ma miejsce w jednej ze szkół wyższych, do której uczęszcza Kuronuma Sawako – bardzo nie śmiała dziewczyna, wyalienowana od swoich rówieśników dzięki łatwo popadającej w ucho ksywce – Sadako (film The Ring). Mało kto chciałby utrzymywać z nią jakiekolwiek relacje, bowiem wszyscy obawiają się, że stanie się coś złego – wszyscy wierzą, że potrafi wiedzieć duchy itp. Mimo tego dziewczyna stara się jak może, by zdobyć nowych znajomych. Jej największym marzeniem jest zdobycie przyjaciół, zwłaszcza jednego, który jest dla niej przykładem i „wzorem” do naśladowania – Kazehaya-kun. Dzięki rozmowie z nim Kuronuma powoli zaczęła się otwierać do ludzi, co daje nadzieje, że uda się jej w końcu zapoznać z koleżankami z klasy.
Ekranizacja mangi Shiiny Karuho przeznaczona dla żeńskiej płci z pewnością może wydawać się interesującą pozycją. Shoujo na pierwszy rzut oka przypomina pewien polski serial lecący na TVNie. Może to tylko moje spostrzeżenie, ale nie wiem dlaczego fabuła trochę przypominała mi akcję z „BrzydUli”. Dziewczyna chcąca pomagać wszystkim, a na dodatek była gotów stanąć w obronie chłopaka, który się jej podobał. Wielu może się z tym porównaniem nie zgadzać, ale w końcu żyjemy w wolnym kraju. Seria od samego początku, po sam koniec wyglądała bardzo poważnie i takiego zdania trzymałbym się do końca, gdyby nie śmieszne (?) wstawki zdeformowanej Sawako. Takie manewry nie wpłynęły pozytywnie na oglądanie, bo w pewnym momencie przez coś takiego można zostać wybitym z rytmu.
Kolejne dzieło Production I.G nie zawiodło oczekiwań fanów i zaowocowało ambrozją dla oka. Na każdym kroku można podziwiać wspaniałe wykonanie całości (wliczając opening i ending). Największym atutem serii jest – jak wspomniałem na samym początku – pastelowy krajobraz, który od samego początku zapiera dech w piersiach.
Dziewczyny i wszyscy ci, którzy lubią dobre shoujo na pewno nie przekreślą Kimi ni Todoke, tak jak śmiało można było to zrobić z kilkoma wcześniejszymi pozycjami tej jesieni. Pierwszy odcinek zarysował mniej więcej początek fabuły. Teraz nie pozostaje nic innego, jak wyczekiwać kolejnego, by zobaczyć jak potoczą się losy bohaterów.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Gatunek: romans, seria TV, shoujo, szkolne życie








