Każdego miesiąca w Japonii mają miejsce premiery przynajmniej kilku nowych anime. U nas możecie poczytać o nich i samemu zdecydować czy warto zainteresować się tytułem, czy też nie. Czytaj nas, a być może znajdziesz perełkę, która później okaże się hitem sezonu ;)
Darker than Black: Ryuusei no Gemini 09-10-2009 @ 12:46:25
Oryginalny tytuł: DARKER THAN BLACK -流星の双子(ジェミニ)Synonimy: Darker than Black 2, Darker than Black: Gemini of the Meteor
Data premiery: 09.10.2009
Ilość odcinków: ?
Produkcja: BONES

Po dwóch latach przerwy Kuro no Keiyakusha powraca na ekrany telewizorów. Tak samo jak pierwsza seria, i ta już od samego początku zapewnia dużo wrażeń. Od wydarzeń z pierwszego sezonu minęło niespełna dwa lata. Hei nie jest już w Syndykacie, tak jak i nie istnieje jego drużyna. Akcja tym razem przenosi się z tokijskiej metropolii w stronę mroźnej Rosji. A tam poznajemy rodzinę Pavlichenków, która jest wplątana w potyczki między kontraktorami a różnej maści frakcjami inteligencji. Nie było by tego wszystkiego, gdyby w tej zwykłej rodzinie nie wydarzył się pewien incydent. Incydent, który sprawił, że jeden z jej członków stał się kontraktorem. Nie bez kozery blisko Pavlichenków krążyła April z M16. Miała powierzoną misję do wykonania, jednak w jej wypełnieniu przeszkodził BK201.
Tak jak pierwszy sezon zgotował nam kupę akcji i zapełniał czas ciekawymi przypadkami w każdym odcinku, tak po tym sezonie również można wiele oczekiwać. Na pewno poziom kreski, fabuły i wciągnięcia będzie utrzymany. Jak na razie we wstępnym odcinku nie została pokazana pani policjant, więc zapewne w następnym szybko nadrobi zaległości. Rezygnuje ze swojej posady i postanowiła sama zająć się śledztwem w sprawie Heia i Syndykatu. Nie ulega również najmniejszej wątpliwości, że pierwszy odcinek był nieco chaotyczny. Nieco długie wprowadzenie, zawiązanie się konkretnej fabuły – całość wygląda ciekawie, jednak zbyt długo to wszystko trwało.
Liczymy na więcej akcji, kolejnych kontraktorów z nowymi mocami, a także na pokazanie tego, co działo się przez cały ten czas z Heiem. No i gdzie jest Yin? Wiemy, że ona mu pomagała, dlatego z pewnością musi być gdzieś w pobliżu niego. Animacja i ogólnie kreska (m.in. postaci) trzyma poziom – praktycznie niczym nie różni się od tej z pierwszej części. W końcu co się dziwić, za wykonanie odpowiada BONES. Trochę mocniejsze brzmienia mamy jeżeli chodzi o ścieżkę dźwiękową. Tyczy się to zarówno openingu, jak i tła muzycznemu towarzyszącemu nam na każdym kroku. Dzięki temu lepiej jest poczuć klimat Darker Than Black.
Być może Darker Than Black: Ryuusei no Gemini będzie wyczekiwanym hitem tego sezonu. Najbliższe tygodnie pokażą czy będzie trzymał ten sam poziom co przed dwoma laty. Seria warta oglądania, zwłaszcza, że główny bohater zrobił się bardziej mroczny niż go do tej pory znaliśmy.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |








